Trichotillomania i inne problemy psychiczne dotyczące włosów, z którymi spotykają się trychologowie w swoich gabinetach, dotyczą wcale niemałej grupy pacjentów. Jakie zaburzenia związane z włosami są najczęstsze?

Anna Mackojć
trycholog, założycielka Instytutu Trychologicznego
Czym jest trichotillomania?
To zaburzenie psychiczne, które polega na niekontrolowanym i uporczywym przymusie wyrywanie sobie włosów. Skutkiem trichotillomanii może być pojawienie się na skórze miejsc kompletnie pozbawionych włosów oraz trudności w funkcjonowaniu społecznym.
– Głównym objawem trichotillomanii jest chęć ciągłego wyrywania sobie włosów z różnych części ciała, najczęściej z głowy. Zwykle przynosi to choremu chwilową ulgę, która niestety szybko zmienia się w przymus powtórzenia tej czynności. Trichotillomania, jak wynika z obserwacji specjalistów, dotyczy zarówno dzieci, ale także osób dorosłych obu płci. Szacuje się, że występowanie tego zaburzenia w całej populacji sięga 2-3 procent – wyjaśnia trycholog Anna Mackojć z Instytutu Trychologii.
Przyczyny trichotillomanii – skąd się bierze to zaburzenie?
Przyczyn trichotillomanii specjaliści doszukują się w określonych genach – w dużym stopniu mogą one zwiększać prawdopodobieństwo wystąpienia tej dolegliwości.
Czynnikiem wywołującym to zaburzenie mogą być także traumatyczne przeżycia oraz depresja.
Większym ryzykiem wystąpienia trichotillomanii mogą być obarczone osoby nieradzące sobie ze stresem.
Trichotillomania to niejedyne zaburzenie psychiczne związane z włosami
Innym zaburzeniem, które może także dotyczyć włosów, jest dysmorfofobia. Dotyczy ona pacjentów, którzy przesadnie koncentrują się na swoim wyglądzie i zazwyczaj na wybranej części swojego ciała. Osoby cierpiące na dysmorfofobię nie potrafią sobie poradzić z akceptacją własnego ciała i ma tendencje do wyolbrzymiania swoich defektów, jednym z nich może być na przykład to, że w ich opinii mają zbyt mało włosów.
W badaniach przeprowadzonych pod kierownictwem dr Katharine Philips na ponad pięciuset chorych wskazano, że problemy z włosami pojawiły się na drugim miejscu – wymieniło je aż 50% przebadanych osób (na pierwszym miejscu znalazła się skóra, aż 73% chorych wskazało ją jako obiekt częstych fiksacji).
Fobie dotyczące włosów
Formą zaburzeń psychicznych, które mogą utrudniać funkcjonowanie społeczne i powodować dyskomfort w codziennym życiu, są także fobie związane z włosami.
Trichofobia to silnym lękiem przed włosami, który wzbudza obrzydzenie na widok włosów leżących na przykład na podłodze czy poduszce.
Falakrofobia to przesadny lęk przed łysieniem. Cierpią na nią osoby, którym przeszkadza w funkcjonowaniu sama myśl o utracie włosów. Ten strach może występować nawet u osób z obfitymi włosami i bez oznak, że nastąpi wypadanie.
Peladofobia to lęk przed osobami łysymi, z którym mogą zmagać się zarówno kobiety i mężczyźni. Osoby cierpiące na peladofobię mierzą się ze strachem, a nawet przed wstrętem przed osobami pozbawionymi włosów. Irracjonalny lęk może pojawiać się zarówno w stosunku do osób dorosłych, jak i niemowląt, którym nie zdążyły jeszcze urosnąć włosy.
W artykule wykorzystano materiały prasowe Instytutu Trychologii.
Objawy trichotillomanii
Objawy trichotillomanii mogą być zauważalne zarówno psychicznie, jak i fizycznie. Oto najczęstsze z nich:
- Niekontrolowany przymus wyrywania włosów – chęć wyrwania włosów pojawia się nagle i jest trudna do opanowania. Osoba może zaczynać od pojedynczych włosów, potem kontynuować, mimo że zdaje sobie sprawę ze szkodliwości.
- Ulga chwilowa – po wyrwaniu włosów często pojawia się krótkotrwała ulga, odprężenie lub zredukowanie napięcia emocjonalnego, lecz efekty są tymczasowe.
- Widoczne łysienie lub przerzedzenia – miejscami skóra może być całkowicie pozbawiona włosów; typowe obszary to skóra głowy, brwi, rzęsy, ale również inne części ciała.
- Wpływ na funkcjonowanie społeczne i emocjonalne – wstyd, izolowanie się, unikanie sytuacji, w których wyróżnia się brak włosów, np. noszenia otwartych fryzur lub makijażu. Obniżona samoocena, stres, często towarzyszy depresja.
Trichotillomania – jakie są sposoby leczenia?
Leczenie trichotillomanii zwykle wymaga interdyscyplinarnego podejścia — psycholog, psychiatra, często dermatolog lub trycholog. Poniżej metody, które się sprawdzają:
- Terapia poznawczo-behawioralna (CBT) – jedna z najczęściej stosowanych metod. Pomaga rozpoznać wyzwalacze zachowań, naukę technik zastępczych (np. co robić zamiast wyrywania włosów), prace nad emocjami i napięciem.
- Terapia akceptacji i zaangażowania (ACT) – skupia się na przyjmowaniu myśli i uczuć bez oceniania ich oraz pomaga w skupieniu się na wartościach życiowych mimo trudności.
- Leki – w niektórych przypadkach psychiatra może przepisać leki, na przykład leki przeciwdepresyjne lub stabilizujące nastrój, jeśli trichotillomania współwystępuje z depresją lub zaburzeniami lękowymi.
- Wsparcie psychologiczne i grupa wsparcia – rozmowa z psychologiem, dzielenie się doświadczeniem z innymi, którzy przeżywają podobne objawy, może pomóc poczuć się mniej samotnie oraz wzmocnić motywację do zmiany.
- Techniki relaksacyjne i redukcja stresu – medytacja, mindfulness, trening oddechowy, regularna aktywność fizyczna. Dobra jakość snu i unikanie stresujących sytuacji mogą znacząco zmniejszać nasilenie przymusu wyrzynania.
- Interwencje dermatologiczne / trychologiczne – gdy widoczne są fizyczne uszkodzenia skóry lub gdy przerzedzenia są istotne, pomoc dermatologa; stosowanie maści, preparatów regenerujących, osłaniających, by chronić skórę i wspierać wzrost włosów.
Przewlekły stres, alergia… Co jeszcze może wywołać łysienie?
Łysienie plackowate to choroba, o której w ostatnich miesiącach mówi się coraz więcej. Cierpi na nią 147 milionów ludzi na całym świecie, również osoby znane z mediów. Mimo to przyczyny występowania tej autoimmunologicznej choroby nie są do końca poznane. Jakie zabiegi trychologiczne mogą pomóc w leczeniu objawów tego rodzaju łysienia?
