Dr Michał Charytonowicz, chirurg plastyk i właściciel kliniki chirurgii plastycznej Warsaw Aesthetic wystąpił na kongresie Polskiego Towarzystwa Medycyny Estetycznej i Anti Ageing 2025. Podczas wydarzenia moderował sesję „Horyzonty i granice medycyny estetycznej: skalpel czy igła?”, w czasie której miał też swój wykład na temat techniki Deep Plane Face & Neck Lift. Nasza kamera towarzyszyła ekspertowi w czasie jego wystąpień. Zapraszamy do obejrzenia relacji.
Dlaczego przyjął Pan rolę wykładowcy oraz prowadzącego sesję z zakresu chirurgii plastycznej na Kongresie PTMEiAA?
Udział w takich wydarzeniach to dla mnie naturalna część pracy – nie tylko jako chirurga, ale też jako lidera zespołu i nauczyciela. Kongres PTMEiAA to przestrzeń, gdzie można dzielić się doświadczeniem, ale też uczyć od innych. Moderowanie sesji pozwala spojrzeć szerzej na naszą dziedzinę – łączyć wiedzę, praktykę i różne perspektywy specjalistów. To właśnie w tej wymianie rodzi się rozwój całej branży.
Tematem Pana wykładu był lifting Deep Plane. Nazwał go Pan zabiegiem, który wyznacza granice medycyny estetycznej – dlaczego?
Deep Plane Face & Neck Lift to nie tylko zabieg odmładzający – to chirurgiczny remodeling twarzy. Ta technika sięga do głębokich warstw anatomicznych – SMAS, platyzmy, przestrzeni podżuchwowych – tam, gdzie żadne metody nieinwazyjne nie mają już dostępu. Właśnie dlatego mówię, że wyznacza granice medycyny estetycznej: pokazuje moment, w którym skuteczne odmłodzenie wymaga nie tylko poprawy powierzchni, ale zmiany architektury tkanek.
Czy w Polsce istnieje jasny podział na zabiegi z zakresu medycyny estetycznej i chirurgii estetycznej, i czy granice tych zabiegów są przestrzegane?
Te granice istnieją w teorii – są określone przez prawo, kompetencje i bezpieczeństwo pacjenta. W praktyce jednak bywają zacierane. Rozwój technologii, łatwiejszy dostęp do szkoleń i rosnące oczekiwania pacjentów sprawiają, że niektórzy lekarze próbują przekraczać obszary, które powinny pozostać domeną chirurgii. Uważam, że kluczem jest świadomość odpowiedzialności. Chirurgia plastyczna i medycyna estetyczna to różne narzędzia – oba mają ogromną wartość, ale wymagają innych kompetencji, zaplecza i doświadczenia.
Czy uważa Pan, że praca lekarza medycyny estetycznej jest równoważna z operacjami wykonywanymi przez chirurga plastyka? Czy ci specjaliści powinni się uzupełniać, by pacjent miał jak najlepsze efekty zabiegu?
Zdecydowanie tak – powinni się uzupełniać, to nie jest kwestia „równoważności”, lecz komplementarności. Lekarz medycyny estetycznej dba o jakość skóry, proporcje i utrzymanie efektu w czasie; chirurg plastyczny – o głębsze struktury, o fundament. Najlepsze efekty osiągamy wtedy, gdy oba te światy współpracują, a nie konkurują. Pacjent nie powinien widzieć podziału – powinien doświadczać ciągłości opieki: od profilaktyki po rekonstrukcję i estetykę.
Dr Michał Charytonowicz jest chirurgiem plastykiem i właścicielem kliniki Warsaw Aesthetic, która oferuje najwyższej jakości zabiegi chirurgii plastycznej i rekonstrukcyjnej. Jest też współwłaścicielem WeAesthetic Beauty Space na warszawskim Powiślu – nowoczesnej przestrzeni medycyny estetycznej, kosmetologii i fizjoterapii, zapewniającej pacjentom kompleksową opiekę przed i po zabiegach.
Więcej informacji: https://www.warsawaesthetic.com/ oraz https://weaesthetic.pl/
