Modelowanie sylwetki – klasyczne rozwiązania i najważniejsze trendy

Modelowanie sylwetki

Profesjonalne zabiegi modelujące ciało cieszą się wiosną dużym zainteresowaniem. Pacjenci marzący o dobrej sylwetce chętnie wspomagają się metodami medycyny estetycznej. Doktor Marek Wasiluk przedstawia swoje autorskie podejście oraz nowości i trendy dotyczące modelowania ciała.

Dr Marek Wasiluk Estetyczny Portal

Dr Marek Wasiluk o sposobach na piękną sylwetkę

Specjalista medycyny estetycznej, właściciel kliniki L’experta. Pierwszy i jedyny Polak, który ukończył studia MSC in Aesthetic Medicine w szkole Barts and The London School of Medicine and Dentistry na uniwersytecie Queen Mary University of London. 

Zgrabna figura nie jest równoznaczna z małą zawartością tkanki tłuszczowej – składają się na nią także odpowiednie proporcje i kształ ciała, jędrna skóra oraz mocno wyrzeźbione mięśnie. Dlatego żeby mieć piękną sylwetkę, czasami nie wystarczy jedynie schudnąć. Zapadnięte pośladki i zwiotczały brzuch nie prezentują się dobrze i nie wpisują w trend „bikini body”. Trzeba równolegle zadbać o wszystkie te komponenty.

Metody redukujące tkankę tłuszczową

Zacznijmy jednak od odchudzania. Pierwszym etapem modelowania ciała powinno być pozbycie się nadmiaru tkanki tłuszczowej. Oczywiście kluczowe są tu dieta i aktywność fizyczna, ale problematyczne okolice ciała można wyszczuplać również z pomocą zabiegów. Istnieją metody lipolityczne, które redukują tkankę tłuszczową. Podkreślmy jednak, że zadziałają one miejscowo – nie odchudzą całej sylwetki.

Jaki zabieg wybrać? To zależy od konkretnego problemu. Do wyboru właściwej metody wyszczuplającej potrzebna jest odpowiednia kwalifikacja pacjenta oraz znajomość zabiegów. Znajdziemy wśród nich liposukcję, która sprawdza się u osób o większym nadmiarze tkanki tłuszczowej (10–15 kg). Zabiegu nie wykonuje się u pacjentów z niewielką nadwagą, co wynika z małej precyzyjności liposukcji. Trudno jest bowiem odessać tłuszcz, którego jest niewiele, tak by efekt był estetycznie zadowalający. Po zabiegu często pozostają nierówności, które należy następnie zniwelować mniej inwazyjnymi metodami, takimi jak lipoliza iniekcyjna, która znajduje się na przeciwnym biegunie. Jest to zabieg ostrzykiwania . tkanki tłuszczowej preparatem lipolitycznym, który ją rozpuszcza.  Lipoliza iniekcyjna to sposób na bardzo precyzyjne niwelowanie małych niedoskonałości. Zabieg bardzo dobrze poradzi sobie z „drugim podbródkiem”, „boczkami” czy pozostałościami po liposukcji.

Największą rzeszę pacjentów gabinetów medycyny estetycznej stanowią jednak osoby z grupy pośredniej, czyli osoby z umiarkowaną nadwagą (około 5 kg). Im dedykowane są zabiegi bardziej uniwersalne: szerzej znana kriolipoliza czy nowszy ciepły laser diodowy o długości fali 1060 mm. Co ważne, oba są całkowicie nieinwazyjne. Stanowią wsparcie w pozbywaniu się tkanki tłuszczowej z najbardziej opornych miejsc i wpływają na redukcję tkanki tłuszczowej na większych obszarach ciała, np. na całym brzuchu. Zabiegi te wykorzystują wrażliwość komórek tłuszczowych na zmiany temperatury. Pod jej wpływem adipocyty ulegają uszkodzeniu i obumierają. Uwalniają wówczas tłuszcz, który może być łatwiej zmetabolizowany przez organizm, dlatego po zabiegu należy utrzymywać ujemny bilans energetyczny, żeby ta tkanka tłuszczowa mogła zostać usunięta z organizmu i nie odłożyła się ponownie w innych partiach ciała. Jest to jednak o wiele łatwiejsze, niż gdyby zabieg nie został przeprowadzony. Efekty pojawiają się po około 6–8 tygodniach. Dla najlepszych efektów zabiegi warto powtórzyć 2–3 razy. Należy podkreślić, że urządzeniami można dotrzeć jedynie do podskórnych zasobów tkanki tłuszczowej.

Istnieją znaczące różnice między kriolipolizą a zabiegiem z wykorzystaniem ciepłego laseru. Ta pierwsza polega na zassaniu specjalną głowicą fałdu skóry z tkanką tłuszczową i schłodzeniu go do temperatury około 0°C. Ciepły laser wyposażony jest w pady (duże końcówki, może być ich od jednej do czterech), które montowane są na ciele pacjenta i które podgrzewają tkankę tłuszczową do temperatury około 45°C. Przy tych temperaturach komórki tłuszczowe ulegają apoptozie, czyli destrukcji.

Światło lasera działa selektywnie – oddziałuje jedynie na tkankę tłuszczową, omijając pozostałe struktury. Tymczasem kriolipoliza schładza całą tkankę. Mechanizm działania ciepłego lasera jest też prostszy.

Przy kriolipolizie trzeba zmienić temperaturę ciała prawie o 36°C, a przy ciepłym laserze o niecałe 10°C. Łatwiej jest też utrzymać podwyższoną niż obniżoną temperaturę, ponieważ naturalne mechanizmy schładzania ciała nie są tak wydajne jak mechanizmy jego ogrzewania. Organizmowi po prostu trudniej jest się przed nadmiernym ciepłem obronić. Zabieg ciepłym laserem trwa krócej – jedno przyłożenie to pół godziny, a nie godzina jak przy kriolipolizie. Dodatkowo urządzenie używane do zabiegu ciepłym laserem ma więcej końcówek (aż cztery do wykorzystania podczas jednorazowego zabiegu). Ciepły laser jest bardziej uniwersalny – głowice możemy przyłożyć w niemal każdym miejscu ciała, a więc nie tylko do brzucha, ale też do „boczków”, ramion, nad kolanami, po wewnętrznej stronie ud… Zabieg ciepłym laserem jest również bardziej komfortowy – nie ma zasysania, nie tworzą się siniaki. Najważniejszą przewagą ciepłego lasera w stosunku do kriolipozy jest jednak moim zdaniem inna jego cecha: przewidywalność efektów. Kriolipoliza w pewnych okolicznościach może przynieść odwrotny do zamierzonego skutek: zastymulować komórki tłuszczowe do rozrostu!

Według badań u około 1% przypadków zabieg zamiast wyszczuplić powoduje przytycie. Pobudzenie komórek tłuszczowych może okazać się tak silne, że następnie ciężko jest zniwelować ich nadmiar, ponieważ złogi tłuszczowe mogą stwardnieć, przez co bardzo trudno jest je usunąć. O tego typu efektach ubocznych zrobiło się głośno za sprawą historii Lindy Evangelisty, która od kilku lat boryka się z otyłością po tego typu zabiegu.

Wiadomo, że kriolipoliza pobudza mechanizmy, które prowadzą do późniejszego obumarcia komórek tłuszczowych (stres komórkowy). Apoptoza następuje stopniowo po zabiegu. Jak się okazuje, organizm w niektórych przypadkach, prawdopodobnie broniąc się, może pobudzić komórki macierzyste do tworzenia nowych komórek tkanki tłuszczowej. W przypadku ciepłego lasera jest inaczej: podczas zabiegu dochodzi do urazu – uszkodzenia komórek tłuszczowych w trakcie działania urządzenia – i w konsekwencji do ich obumarcia.

Modelowanie sylwetki

Trening mięśni za pomocą zabiegów

Gdy już wyszczuplimy sylwetkę, warto się zastanowić nad wymodelowaniem ciała. Aby uzyskać ­piękną figurę, należy zadać o silne mięśnie! Nawet jeśli na ciele znajduje się niewiele tkanki tłuszczowej, a skóra jest w miarę jędrna, bez mięśni figura nadal może nie prezentować się najlepiej. Zapadnięte pośladki, niekształtne uda i spłaszczony na boki brzuch nie tworzą zdrowej, atletycznej sylwetki. Gdy problemem jest dodatkowo nadmiar skóry i tkanki tłuszczowej, ciało zaczyna obwisać i rozlewać się w niekształtną masę.

Do niedawna wzmocnienie mięśni można było osiągnąć jedynie przez intensywny trening. Nowością są zabiegi oparte na wykorzystaniu pola elektromagnetycznego o wysokiej częstotliwości. Działanie technologii EMFIT (Electromagnetic Muscle Stimulation with Focused Intense Technology) polega na stymulacji mięśni falami elektromagnetycznymi o skupionej i wysokiej intensywności. Dzięki temu w bezinwazyjny sposób można skutecznie rozbudować tkankę mięśniową. Pole elektromagnetyczne już wcześniej było wykorzystywane w różnych zabiegach medycznych, np. w fizjoterapii, ale do modelowania sylwetki weszło szturmem dopiero w ubiegłym roku.

Zabieg polega na przyłożeniu na brzuch lub na pośladki specjalnych padów, które wysyłają falę elektromagnetyczną w głąb obszaru poddawanego zabiegowi. Oddziałuje ona na tkankę mięśniową, powodując jej skurcze. Co ważne, są maksymalnie efektywne i intensywne skurcze, jakie bardzo trudno jest  osiągnąć w trakcie tradycyjnego treningu.

Dla zobrazowania skuteczności tej stymulacji powiedzmy, że w trakcie 30-minutowego zabiegu urządzenie napina mięśnie w skali porównywalnej do aż 20 tysięcy brzuszków lub przysiadów (w zależności od tego, na którą partię ciała wykonujemy zabieg EMFIT), wpływając bardzo efektywnie na rozrost włókien mięśniowych. To efekt niemożliwy do ­samodzielnego osiągnięcia. Mówiąc wprost, ­urządzenie ćwiczy mięśnie bez jakiegokolwiek udziału samego pacjenta.

Metoda ta modeluje ciało na kilka sposobów: szczupłym osobom pozwala uzyskać zarysowane mięśnie, ale jest również wskazana dla osób, które po prostu pragną mieć ładniejszą sylwetkę. Mocniejsze mięśnie to również większe zapotrzebowanie energetyczne, więc pośrednio także redukcja tkanki tłuszczowej. Poza tym dobrze rozbudowane mięśnie sprawiają, że figura staje się zwarta – podtrzymują one i formują rozłożone na nich tkankę tłuszczową i skórę. Ta pierwsza wygląda dzięki temu bardziej estetycznie, zostaje uniesiona i przybiera ładniejszy kształt, ta druga staje się lepiej napięta. Dodatkowo mięśnie, uzyskawszy odpowiednią masę, wypełniają ciało, kształtując je w wysmukloną, a zarazem wyrzeźbioną figurę.

Podobnie jak tradycyjne treningi, EMFIT daje upragnione efekty tylko pod warunkiem regularnych powtórzeń. Aby stać się mocnymi, mięśnie potrzebują odpowiednio częstej stymulacji. Dlatego zabiegi należy wykonywać dwa razy w tygodniu, w serii minimum 8 zabiegów.

Wypełnianie ubytków

Niektórym osobom, zwłaszcza kobietom, może zależeć również na uwypukleniu i wymodelowaniu niektórych części ciała. Biostymulatory są substancjami, które w naturalny sposób odbudowują kolagen w skórze, przywracając jej właściwe objętości i kształt. Wiele z biostymulatorów nadaje się do korygowania kształtu twarzy, natomiast od niedawna można w taki nieinwazyjny sposób poprawiać także wygląd innych obszarów. Służy temu nowy kwas polimlekowy. Jest on bardzo silnym stymulatorem syntezy włókien kolagenu i elastyny, który bardzo mocno zadziała na większych obszarach i poprawi kształt np. pośladków, biustu, ramion, bioder czy brzucha. Zabieg ujędrni je, wypełni i uniesie, sprawiając, że ich tkanka będzie bardziej zwarta. To cenne wskazanie dla osób, które nie chcą decydować się na inwazyjne operacje plastyczne. Zabieg nie wymaga rekonwalescencji i jest bezpieczny. Efekty są stosunkowe trwałe – utrzymują się 2–3 lata. Jest to doskonały zabieg dla osób, które trochę się zaniedbały, mają jakieś 35–40 lat i chcą przywrócić ciału dawną świetność.

Kwas polimlekowy to również idealna metoda dla osób, które dużo schudły i borykają się z wiotkością skóry i zapadnięciami.

Kamuflowanie zaawansowanego cellulitu

Kwas polimlekowy dobrze radzi sobie także z zaawansowanym cellulitem: IV stopnia. Dzięki temu, że preparat wypełnia i regeneruje tkankę, kamufluje jednocześnie trudny do ­usunięcia cellulit, wypełniając górki i doliny, oraz realnie leczy zmiany, wpływając na lepszą pracę tkanki. Dzięki temu biostymulatorowi skóra staje się też gładsza i bardziej napięta – kwas polimlekowy poprawia jej gęstość, odbudowując kolagen i elastynę. Nawiasem mówiąc, do tej pory cellulit dzielono według czterech faz jego rozwoju i skupiano się na analizowaniu przyczyn jego powstawania. Defekt ten miał mieć różne podłoże, i aby leczyć „skórkę pomarańczową” i jej zapobiegać, starano się je ustalić. Osobiście podważam sensowność takiego myślenia i przedstawiam własną klasyfikację cellulitu: podział na cellulit odwracany i nieodwracalny. Do nowego podziału należy dobierać metody jego leczenia, w fazie czynnościowej, lub… kamuflowania, na etapie troficznym.

Niniejszy przekaz ma charakter niepromocyjny, nie zawiera elementów wartościujących, wykraczających poza obiektywną informację i ma wyłącznie na celu podniesienie świadomości społecznej i poczucia odpowiedzialności na temat zabiegów medycyny estetycznej

Polecane artykuły

Drogi Użytkowniku!

Serwis internetowy www.estetyczny-portal.pl przeznaczony jest dla profesjonalistów, osób posiadających wykształcenie w zakresie medycyny estetycznej oraz dla przedsiębiorców zainteresowanych produktami medycyny estetycznej w związku z prowadzoną działalnością gospodarczą.

Przechodząc dalej oświadczasz, że

Jestem świadoma/świadomy, że treści na stronie przeznaczone są wyłącznie dla profesjonalistów, oraz jestem osobą posiadającą wykształcenie w dziedzinie medycyny estetycznej tj.: lekarzem, pielęgniarką, położną, kosmetologiem, farmaceutą, felczerem, ratownikiem medycznym, lub jestem przedsiębiorcą zainteresowanym medycyną estetyczną w ramach prowadzonej działalności gospodarczej.

Estetyczny Portal
Przegląd prywatności

Ta strona korzysta z ciasteczek, aby zapewnić Ci najlepszą możliwą obsługę. Informacje o ciasteczkach są przechowywane w przeglądarce i wykonują funkcje takie jak rozpoznawanie Cię po powrocie na naszą stronę internetową i pomaganie naszemu zespołowi w zrozumieniu, które sekcje witryny są dla Ciebie najbardziej interesujące i przydatne.