Trądzik jest przewlekłą chorobą zapalną skóry, która wymaga odpowiednio dobranej i konsekwentnie prowadzonej terapii. Jednocześnie sposób, w jaki pacjenci podchodzą dziś do leczenia i pielęgnacji, coraz częściej kształtują treści publikowane w mediach społecznościowych. TikTok i Instagram popularyzują zarówno wartościowe informacje, jak i uproszczone schematy terapeutyczne, modne składniki czy domowe sposoby na trądzik, co rzadko odpowiada rzeczywistym potrzebom skóry. Jakie błędy najczęściej popełniają pacjenci i dlaczego terapia powinna być zawsze indywidualnie dopasowana?

dr n. med. Alicja Rustowska‑Rogowska
dermatolog i wenerolog, absolwentka Gdańskiego Uniwersytetu Medycznego. Wykładowczyni GUMed i lekarz w Wojewódzkim Centrum Onkologii w Gdańsku. Członkini polskich i międzynarodowych towarzystw dermatologicznych, laureatka nagrody Dermatolog Roku. W swojej pracy stawia na nowoczesne technologie i naturalne podejście do medycyny estetycznej.
Coraz częściej mówi się dziś o związku między trądzikiem a depresją. To rzeczywiście problem, który zauważasz w gabinecie?
Zdecydowanie tak. Trądzik bardzo silnie wpływa na psychikę pacjentów, szczególnie młodych. Coraz częściej obserwujemy obniżoną samoocenę, wycofanie społeczne, zaburzenia lękowe czy objawy depresyjne. Dla nastolatków i młodych dorosłych wygląd ma dziś ogromne znaczenie, a dodatkowo presja mediów społecznościowych kreuje nierealny obraz „idealnej skóry”. Tu powstaje pewnego rodzaju błędne koło terapeutyczne. Ciężki trądzik może znacząco obniżać jakość życia i nasilać problemy psychiczne, z kolei zgodnie z wytycznymi Polskiego Towarzystwa Dermatologicznego podstawą leczenia umiarkowanego i ciężkiego trądziku nadal pozostają retinoidy doustne. To bardzo skuteczna terapia, zwłaszcza przy nasilonym łojotoku, zmianach zapalnych i ryzyku bliznowacenia. Jednocześnie leczenie izotretynoiną wymaga ścisłej kontroli lekarskiej i odpowiedniej kwalifikacji pacjenta. U części osób mogą pojawiać się zaburzenia nastroju lub nasilenie problemów psychicznych, dlatego pacjenci pozostający pod opieką psychiatryczną powinni być prowadzeni równolegle przez dermatologa i psychiatrę. Retinoidy doustne mają również szereg działań niepożądanych. Największym problemem pozostaje ich silne działanie teratogenne, dlatego pacjentki muszą pozostawać pod ścisłą kontrolą i stosować skuteczną antykoncepcję. Obserwujemy także nasilone przesuszenie skóry i błon śluzowych, zaburzenia bariery hydrolipidowej, nadwrażliwość skóry, problemy okulistyczne czy nieprawidłowości w zakresie parametrów wątrobowych i lipidogramu. Terapia wymaga więc regularnych badań laboratoryjnych oraz stałego monitorowania pacjenta.
Czy właśnie dlatego starasz się wdrażac inne terapie?
Dokładnie tak. Coraz częściej poszukujemy rozwiązań wspomagających lub alternatywnych wobec agresywnej farmakoterapii ogólnej — szczególnie u pacjentów młodych, aktywnych zawodowo czy kobiet planujących ciążę. W nowoczesnej dermatologii coraz większą rolę odgrywają terapie fototermiczne i laserowe, które działają bezpośrednio na gruczoły łojowe, łojotok oraz przewlekły stan zapalny skóry. To szczególnie ważne u pacjentów, którzy nie kwalifikują się do agresywnego leczenia ogólnego albo chcą ograniczyć farmakoterapię doustną. W codziennej praktyce najczęściej pracuję na procedurach takich jak Hollywood Peel oraz Gold PTT. Hollywood Peel to peeling węglowy wykorzystujący aktywny węgiel i energię lasera. Zabieg działa oczyszczająco, przeciwzapalnie i seboregulująco. Bardzo dobrze sprawdza się u pacjentów ze skórą reaktywną, cienką, naczyniową oraz w przebiegu trądziku różowatego, ponieważ daje stosunkowo niewielkie podrażnienie pozabiegowe. Gold PTT jest terapią bardziej intensywną i celowaną przede wszystkim w nasilony łojotok oraz klasyczny acne vulgaris. Procedura wykorzystuje nanocząsteczki złota aktywowane laserem nanosekundowym. Po aplikacji preparatu dochodzi do głębokiej penetracji w obręb ujść gruczołów łojowych, a energia termiczna pozwala ograniczyć nadmierną aktywność sebum, oczyścić pory i zmniejszyć komponentę zapalną. Efekty terapeutyczne obejmują przede wszystkim redukcję łojotoku, zwężenie porów, zmniejszenie liczby zaskórników i zmian zapalnych oraz wyraźną poprawę struktury skóry. Dodatkowo obserwujemy poprawę w zakresie rumienia i blizn potrądzikowych. Pacjenci bardzo szybko zauważają wygładzenie skóry oraz efekt jej „wyciszenia”. Najczęściej pracujemy w seriach około trzech zabiegów wykonywanych co dwa–trzy tygodnie. Trzeba jednak podkreślić, że nowoczesne procedury zabiegowe nie zastępują leczenia dermatologicznego, lecz stanowią element terapii skojarzonej, indywidualnie dobieranej do rodzaju skóry, aktywności choroby i wieku pacjenta.
Jak wygląda schemat terapii?
Najczęściej wykonujemy serię trzech zabiegów w odstępach co dwa–trzy tygodnie. Bardzo ważne jest jednak podkreślenie, że procedury zabiegowe nie zastępują leczenia dermatologicznego, lecz stanowią element terapii skojarzonej. W zależności od potrzeb pacjenta równolegle stosujemy retinoidy miejscowe, kwas azelainowy czy peelingi chemiczne. Terapia zawsze powinna być indywidualnie dopasowana do rodzaju skóry, aktywności łojotoku oraz wieku pacjenta.
Jak dużą rolę w nowoczesnym leczeniu trądziku odgrywa dziś codzienna pielęgnacja?
Ogromną. Nawet najlepsze zabiegi czy leczenie farmakologiczne nie będą skuteczne bez dobrze prowadzonej pielęgnacji domowej. Bardzo często pacjenci skupiają się wyłącznie na procedurach gabinetowych, a tymczasem fundamentem terapii pozostaje regularna i odpowiednio dobrana pielęgnacja. Podstawą jest dokładne oczyszczanie skóry dwa razy dziennie — odpowiednim preparatem myjącym, dobranym do rodzaju skóry i aktywności łojotoku. Sama woda absolutnie nie wystarcza, szczególnie u pacjentów z nadmiernym wydzielaniem sebum i zanieczyszczeniem ujść gruczołów łojowych. Bardzo ważne są również regularne peelingi, oczywiście dobrane indywidualnie do rodzaju skóry — enzymatyczne, typu gommage czy peelingi chemiczne wykonywane gabinetowo. W terapii wspomagającej często wykorzystujemy także retinoidy miejscowe, kwas azelainowy oraz peelingi chemiczne. U części pacjentów bardzo dobrze sprawdzają się również procedury regeneracyjne, takie jak mezoterapia, szczególnie jeśli oprócz trądziku pojawia się problem odwodnienia skóry czy zaburzenia bariery hydrolipidowej. Najważniejsze jest jednak to, żeby pielęgnacja była elementem terapii prowadzonej przez lekarza, a nie przypadkowym zestawem kosmetyków kupionych pod wpływem trendów z internetu.
A propos mam wrażenie, że dziś problemem stały się „dermatologiczne porady” z TikToka i Instagrama…
Niestety bardzo często młodzi pacjenci przychodzą do gabinetu z kosmetykami polecanymi przez influencerów i są przekonani, że viralowy krem „wyleczy” trądzik. Tymczasem kosmetyk jest wyłącznie elementem pielęgnacji wspierającej terapię, a nie leczeniem samej choroby. Moim zdaniem bardzo trafne jest stwierdzenie: „Dlaczego lekarze chcą być influencerami? Bo influencerzy chcą być lekarzami”. W mediach społecznościowych coraz częściej pojawiają się osoby bez wykształcenia medycznego, które próbują prowadzić pacjentów, układać im terapię czy zalecać restrykcyjne diety eliminacyjne. To ogromny problem, szczególnie u młodych pacjentów, którzy bardzo łatwo ulegają internetowym trendom i wierzą, że jedna dieta albo jeden kosmetyk są w stanie wyleczyć przewlekłą chorobę zapalną skóry. Co ciekawe często trafiają do mnie również influencerki czy osoby publiczne, które na Instagramie wyglądają perfekcyjnie, a w rzeczywistości zmagają się z nasilonym łojotokiem, aktywnym trądzikiem i przewlekłym stanem zapalnym skóry. To pokazuje, jak ogromna jest dziś presja wyglądu i jak silnie social media wpływają nie tylko na samoocenę pacjentów, ale także na ich decyzje terapeutyczne.
Mamy lato, a co za tym idzie, wraca popularny mit, że słońce „wysusza” trądzik i poprawia stan skóry.
Po ekspozycji na promieniowanie UV pacjenci często obserwują chwilową poprawę zmian zapalnych, jednak wynika ona głównie z immunosupresyjnego działania promieniowania. Jest to efekt krótkotrwały. Po pewnym czasie dochodzi zwykle do nasilenia łojotoku, pogrubienia warstwy rogowej naskórka, zwiększenia liczby zaskórników oraz przebarwień pozapalnych. U pacjentów poddawanych terapiom przeciwtrądzikowym ryzyko uszkodzenia bariery hydrolipidowej i powstawania przebarwień jest większe. Fotoprotekcja stanowi dziś absolutną podstawę terapii, zarówno podczas leczenia farmakologicznego, jak i terapii laserowych czy zabiegowych. Co istotne, nowoczesne procedury nieablacyjne, takie jak Hollywood Peel czy Gold PTT, mogą być wykonywane przez cały rok. Co więcej, również nieablacyjne zabiegi resurfacingowe przebudowujące skórę przy użyciu laserów pico- czy nanosekundowych pozwalają dziś bezpiecznie walczyć zarówno z aktywnym trądzikiem i jego przyczynami, jak i skutkami choroby — czyli przebarwieniami oraz bliznami potrądzikowymi — przez cały rok, oczywiście przy zachowaniu odpowiedniej ochrony przeciwsłonecznej.
Dziękuję za rozmowę.
