Co zrobić, by pacjenci wracali do gabinetu medycyny estetycznej? Rola relacji, zaufania i komunikacji

Dlaczego pacjent wraca do gabinetu medycyny estetycznej, mimo rosnącej konkurencji i szerokiego wyboru specjalistów? To nie tylko efekt dobrze wykonanego zabiegu, ale przede wszystkim relacji budowanej z pacjentem. Empatia, skuteczna komunikacja, uważność oraz charyzma lekarza mają ogromny wpływ na lojalność i długofalową współpracę. Jak przekładają się na realny sukces w codziennej praktyce estetycznej?

dr Anna Grodecka

Specjalistka w dziedzinie dermatologii, lekarka medycyny estetycznej, dyrektorka medyczna klinik Dr Kuschill Medestetis. Od 2009 roku zajmuje się medycyną estetyczną, stale podnosząc swoje kwalifikacje. Aktywnie uczestniczy w szkoleniach, konferencjach oraz kongresach naukowych. Jest wykładowczynią największych kongresów: IMCAS, SLDE, IADE, Off Label. Członkini Polskiego Towarzystwa Medycyny Estetycznej i Anti-Aging, Polskiego Towarzystwa Lekarskiego, Stowarzyszenia Lekarzy Dermatologów Estetycznych oraz World Society Interdisciplinary Anti-Aging Medicine (WOSIAM).

Na kongresach poświęconych medycynie estetycznej zwykle skupiamy się na zagadnieniach technicznych. W końcu dość istotne jest, czy dany zabieg warto wykonać igłą, czy kaniulą, oraz jakiego stymulatora użyć. Pogłębiona wiedza i umiejętności to podstawa, jednak nie tylko to liczy się w naszej codziennej pracy w gabinecie. Gdy prześledzimy przebieg wizyty pacjenta, okazuje się, że sam zabieg zajmuje czasem kilka minut, a wizyta potrafi trwać nawet godzinę. To jest właśnie ten kluczowy moment, kiedy budujemy relacje. Wówczas liczą się nie tylko nasze -umiejętności twarde, ale także miękkie, czyli komunikacji i przekonywania. Często wyzwaniem jest zachęcenie pacjenta do metod, którym on niekoniecznie ufa, a które mogą dać doskonałe efekty. Jeśli wykonamy zabieg dobrze, pacjent będzie usatysfakcjonowany i do nas wróci. Ale nie tylko. Bywa, że wracają do nas także osoby, które są niezadowolone z naszych usług. To właśnie one pomagają nam nauczyć się najwięcej i rozwinąć, bo konfrontujemy swoje podejście z rzeczywistymi oczekiwaniami pacjentów. Dlatego tak ważne jest, by niezależnie od sytuacji wiedzieć, jak budować z nimi trwałe relacje.  

Dlaczego pacjent wraca do gabinetu medycyny estetycznej?

Z różnych szkoleń dowiadujemy się, jak duże znaczenie ma właściwe podejście do marketingu. Jest na nich mowa m.in. o odpowiedniej obsłudze recepcji, zaaranżowaniu wnętrz, wprowadzeniu odpowiednich standardów. Jednak wiele zależy od podejścia lekarzy, a przede wszystkim od ich charyzmy. Jak podaje jedna z definicji, „są to szczególne cechy osobowości, którym osoba je posiadająca zawdzięcza niekwestionowany autorytet u ludzi i wpływ na nich”. Inna, bardziej życiowa definicja określa charyzmę jako „subtelną mieszankę pewności siebie, umiejętności komunikacyjnych, empatii i -autentyczności. 

Osoby charyzmatyczne potrafią skutecznie wywierać wpływ na innych, budować trwałe relacje społeczne i przekształcać wizje w rzeczywistość”.

To idealnie opisuje naszą pracę. Chcemy skutecznie wywierać wpływ na naszych pacjentów, ale -jesteśmy dalecy od manipulacji. Musimy więc rzeczowo tłumaczyć, że pewnych zabiegów nie można wykonać w taki sposób, jak się pacjentom wydaje. Albo że aby osiągnąć najlepsze efekty, trzeba wybrać inne metody. Jako lekarze powinniśmy stawiać się w pozycji ekspertów, więc musimy opanować sztukę przekonywania do swoich racji. Pamiętajmy też, że praca w gabinecie opiera się na budowaniu trwałych relacji społecznych, jakie łączą nas z pacjentami, którzy odwiedzają nas od miesięcy. Charyzma pomaga odnieść sukces w branży medycyny estetycznej. Na szczęście tę cechę można w sobie w pewnym stopniu wykształcić.

Jak postawa i gesty lekarza wpływają na zaufanie pacjenta?

Widząc kogoś po raz pierwszy, zwracamy uwagę na jego dłonie. Kiedy są one schowane, zaczynamy nabierać podejrzeń. Prawdopodobnie taka reakcja bierze się jeszcze z czasów pierwotnych. Dawniej schowane z tyłu dłonie mogły oznaczać, że ktoś ma w nich np. kamień, a zatem – złe zamiary. Jako lekarze nie powinniśmy w czasie rozmowy trzymać rąk pod biurkiem, w kieszeniach czy za sobą. Taka postawa wzbudza niepokój u pacjenta. Dodatkowo powinniśmy pamiętać, że: widoczne dłonie są doskonałym narzędziem wzmacniającym KOMUNIKAT.

Wiedzą o tym doskonale wszyscy mówcy, a my powinnyśmy brać z nich przykład. Gdy stoimy nieruchomo, tłumacząc pacjentowi np.: „Tutaj będzie miała pani podkreślone kości policzkowe, a tam, gdzie jest nakładany róż, okolica trochę się rozjaśni”, przekaz nie dociera właściwie. Natomiast jeśli użyjemy dłoni, pokazując na własnej twarzy miejsca, o których mowa, z pewnością pacjent lepiej to zrozumie i zapamięta. 

 

Dlaczego uśmiech lekarza obniża stres pacjenta i buduje relację?

Wszyscy lubimy przebywać w towarzystwie pozytywnych osób i takie same odczucia mają nasi pacjenci. Jednak w tym przypadku chodzi nie tylko o wrażenie estetyczne, ale także o coś więcej. Jakiś czas temu przeprowadzono eksperyment, w czasie którego kazano grupie ochotników się uśmiechać. To były trzy rodzaje wymuszonych uśmiechów: neutralny, uruchamiający mięsień jarzmowy oraz angażujący mięsień okrężny oka. W tym samym czasie uczestnicy badania musieli wykonywać różne stresujące czynności. Okazuje się, że osoby, które uśmiechały się w sposób sztuczny, wymuszony, miały  niższy poziom stresu niż te, które nie uśmiechały się wcale. Z tej obserwacji płynie ważny wniosek. Gdy uśmiechamy się do naszych pacjentów, nawet w sposób wymuszony, wpływa to na nasze samopoczucie. Mniej się wówczas denerwujemy w czasie wizyt i zabiegów. To istotne, bo pacjent nie powinien być w naszej obecności, gdy się stresujemy – emocje są „zaraźliwe”. 

Przeprowadzono pewne badanie, które w ciekawy sposób to udowadnia. Jego uczestników podzielono na trzy grupy. Pierwsza skakała na bungee i miała pod pachami wkładki zbierające pot. Druga z podobnymi wkładkami biegała na bieżni. Z kolei trzecia po zakończeniu zadania musiała te wkładki wąchać, przebywając w funkcjonalnym rezonansie magnetycznym. Okazuje się, że wystarczył sam zapach osób, które mocno się stresowały, aby w mózgu aktywowało się ciało migdałowate, a więc struktura odpowiedzialna za odczuwanie stresu. Oznacza to, że naprawdę jesteśmy w stanie zarazić ludzi wokół naszymi emocjami. Dlatego starajmy się, by jak najmniej pokazywać, że czymś się denerwujemy. Jeśli czeka nas pierwszy zabieg w życiu, lepiej jest go przeprowadzić na znajomej osobie, aby nowo poznany pacjent nie odczuł tego, jak wiele kosztuje nas wykonanie tej procedury. 

Jak rozmowa w gabinecie wpływa na emocje i lojalność pacjenta?

Jeśli już wiemy, że można zarażać emocjami, to w czasie wizyty pacjenta starajmy się być pewni siebie, spokojni, w dobrym nastroju. Samopoczucie pacjenta tuż po wyjściu z gabinetu jest najważniejsze i wpływa na to, czy będzie chciał odwiedzić nas ponownie. Ogromne znaczenie ma tu rozmowa. Nawet niewinny „small talk” może istotnie wpłynąć na odczucia pacjenta w czasie wizyty. Doskonałym tego przykładem jest pytanie: „Co słychać?”. W odpowiedzi pacjent może nam opowiedzieć o tym, że ma zły dzień i ktoś zarysował mu samochód, potem ciężko było zaparkować pod kliniką i wciąż odbiera niechciane telefony. W ten sposób już wkręca się w spirale złych emocji. Oczywiście może też odpowiedzieć pozytywnie, ale w tym przypadku nie warto ryzykować. Lepiej zamienić to pytanie na „co dobrego słychać?”. W ten sposób ukierunkujemy sposób myślenia pacjenta w stronę pozytywnych rozważań. Oczywiście nie działa to w przypadku każdego człowieka, bo są osoby, które i tak opowiedzą nam o swoim złym dniu, jednak ryzyko negatywnego nastawienia jest mniejsze. 

Znaczenie dotyku i badania palpacyjnego w medycynie estetycznej

To ostatnia składowa, która wpływa na odczucia osoby, która odwiedza nasz gabinet. Pamiętajmy, że przede wszystkim jesteśmy lekarzami, a -każde badanie to nie tylko oglądanie pacjenta, ale także badanie palpacyjne. Okazuje się, że dotyk ma ogromne znaczenie w odbiorze wizyty. Każdy słyszał o tym, jak to „dermatolog rozpoznał chorobę, nawet nie wstając zza biurka”. Dlatego nawet jeśli już na pierwszy rzut oka lub na podstawie wywiadu lekarskiego wiemy, z czym się mierzymy, nie stawiajmy diagnozy od razu. Pacjenci taką wizytę uważają za niepełną. Wyżej oceniani są specjaliści, którzy bardziej angażują się w badanie i używają dłoni. Duże znaczenie ma to zwłaszcza w medycynie estetycznej, bo w tej branży często pomijamy dotyk. Opowiadamy o utracie czerwieni wargowej, oceniamy zmarszczki mimiczne i statyczne czoła, zachowując pewien dystans, co jest dużym błędem. Pacjenci poczują się bardziej zaopiekowani, gdy pokażemy im, co dokładnie wymaga poprawy. 

 

 

Niniejszy przekaz ma charakter niepromocyjny, nie zawiera elementów wartościujących, wykraczających poza obiektywną informację i ma wyłącznie na celu podniesienie świadomości społecznej i poczucia odpowiedzialności na temat zabiegów medycyny estetycznej

Polecane artykuły

Drogi Użytkowniku!

Serwis internetowy www.estetyczny-portal.pl przeznaczony jest dla profesjonalistów, osób posiadających wykształcenie w zakresie medycyny estetycznej oraz dla przedsiębiorców zainteresowanych produktami medycyny estetycznej w związku z prowadzoną działalnością gospodarczą.

Przechodząc dalej oświadczasz, że

Jestem świadoma/świadomy, że treści na stronie przeznaczone są wyłącznie dla profesjonalistów, oraz jestem osobą posiadającą wykształcenie w dziedzinie medycyny estetycznej tj.: lekarzem, pielęgniarką, położną, kosmetologiem, farmaceutą, felczerem, ratownikiem medycznym, lub jestem przedsiębiorcą zainteresowanym medycyną estetyczną w ramach prowadzonej działalności gospodarczej.

Estetyczny Portal
Przegląd prywatności

Ta strona korzysta z ciasteczek, aby zapewnić Ci najlepszą możliwą obsługę. Informacje o ciasteczkach są przechowywane w przeglądarce i wykonują funkcje takie jak rozpoznawanie Cię po powrocie na naszą stronę internetową i pomaganie naszemu zespołowi w zrozumieniu, które sekcje witryny są dla Ciebie najbardziej interesujące i przydatne.